Do ślubu idzie się przeważnie raz w życiu. Każdy chciałyby, żeby ta uroczystość wypadła jak najlepiej, jednak zwykle parom młodym brakuje doświadczenia bo przecież są w takiej sytuacji pierwszy raz w życiu ;) Jest to jedna z nielicznych sytuacji w których nauka na własnych błędach niewiele się przyda. Jeśli jesteś przed ślubem, albo go dopiero planujesz -przeczytaj poniższe porady. Mamy nadzieję, że okażą się przydatne. Jeśli jesteś tuż po ślubie napisz o swoich doświadczeniach, wpadkach - niech inni nie powtarzają Twoich błędów.
Porady są pisane przez odwiedzających naszą stronę - nie odpowiadamy za ich treść.
Bardzo podoba mi się jazda samochodem po ślubie do restauracji. Ciekawie wygląda jak przechodnie zatrzymują ich i proszą np. żeby zatańczyli coś razem, czy dali wódkę, czy czekoladę. Najlepiej jest jednak jeśli przechodnie mają jakąś inwencję twórczą!
• autor: merry • Zabrze
ślub cywilny babci
Moja babcia wzięła ślub cywilny... nie potrafię się przekonać do nowego dziadka i tam sztywno czuję się w jej domu. Widzę jednak że babci na nim zależy i staram się być tolerancyjna. Mam nadzieję że przyzwyczaję się do niego. Ale a propo wesela. Zaprosili nas na przyjęcie ślubne do dobrej restauracji. Bardzo przyjemnie i elegacko tam było. Zamówili wileki tort ślubny na którym kelnerzy, czy kucharze nałożylyli zimne ognie , więc przy wyłączonym świetle wyglądało to cudownie. Impreza ślubna była króciutka, ale przyjemna.
• autor: kate33 • Chorzów
oszukańcze śluby
Moja ciotka w wieku 45 lat wzięła ślub, za bogatego kawalera. Jednak tydzień po ślubie okazało się, że uciekł z domu i wziął wszystkie kosztowne rzeczy z domu. Masakra, dlatego uważajmy na oszustów dziewczyny!
• autor: przezorna • Bytom
duże przyjęcia ślubne
Nie lubię jak na ślubach jest bogata oprawa muzyczna. Jest tak cieplej w kościele. Jestem też zwolenniczką wielkich wesel. To sprawia że rodzina się poznaje i bardziej zżywa. Kazdy sobie potańczy. Nigdy nie wybierajcie kogo chcecie z rodziny pojedyńczych przedstawicieli, bo to nie głosowanie do samorządu! Najlepsze jest jak ktoś zrobi nie psodziankę. Wtedy jest najlepsza uciecha i para młoda bardzo się zazwyczaj z tego cieszy. Byłąm na jakich trzech ślubach, ale mówię to z moich obserwacji i rozmów z moimi ciotkami.
• autor: mati • Tarnowskie Góry
ślub mojej kuzynki
Kiedy byłąm na ceremoni ślubnej mojej kuzynki, bardzo miło wspominam zespół, który grał jej ślubie podczas mszy. Prowadziła go przez 10 lat i zrobili jej miłą niespodziankę. Spiewali cudownie. Grali na gitarze, skrzypcach.. nie pamiętam dokładnie wszystkich instrumentów. Najbardziej denerwowałam się podczas wręczania pieniedzy organiście, bo był tak niesamowicie przystojny że zapomniałam z wrażenia dac mu koperty z pieniędzmi.. ( potem po ślubie tam poszłam znowu..) Na ślubie podobało mi się, że tort który wręczli młodzi po kolei zaczynali rozdawać od rodziców i dziadków, potem reszcie. Radzę podczas wybierania kapeli dokładnie wypytać o poziom ich gry bo zwykle znaja się na tym, bo na tym weselu grali wszystko z playcku...Warto zostać na poprawiny, zna się wtedy lepiej ludzi i przyjemniejsza panuje atmosfera.
• autor: Małgosia
ostatnio byłam na ślubie
Ostatnio byłam na ślubie na którym wiele rzeczy mi się podobało a część uznałam za faux pas. Podobało mi się to, że znajomi (chórzyści) ułożyli tunel z kartek (nut), przez który przechodziła para młoda. Sympatyczne było że każda osoba która składała życzenia nowożeńcom, dostawała upominek ( czekoladki). Nie podobało mi się natomiast to że para młoda powiedziała w jakiej kolejności mają goście składać życzenia, czy pomysł który jest ostatnio w modzie, że zamiast kwiatów mają wejść na stronkę i wybrać z listy książkę jaką sobie wybrali. Jest to nie w porządku, ponieważ nie każdy może mieć ochotę kupować narzucony im prze nich dodatkowy prezent (jeśli kupili już coś porządnego). Takie rzeczy wg mnie powinna załatwiać osoba z rodziny za plecami nowożeńców. Bo narzucanie innym prezentów i dzwonienie jeszcze w tej sprawie do gości, jest nietaktowne. Inna rzecz która mi nie przypadła do gustu to taka że rodzice zostają a kuzyni mogą sobie jechać do domu.. no wiadomo jakie były reakcje. Powiedziane było że zorganizują osobną imprezę, która do tej pory nie wypaliła. Najważniejsze w ślubie jest to żeby ludzie się na pradę kochali i przez takie akcje (typu : myślenie o prezentach.. już przed) jest czymś najmniej istotnym w tym wszystkim i o tym wg. mnie, powinna młoda para wiedzieć.